Wsparcie osoby towarzyszącej. Czy jest konieczne?

Czy kobieta podczas porodu potrzebuje wsparcia osoby towarzyszącej?

Czy kobieta naprawdę potrzebuje pomocy podczas porodu? Czy wsparcie osoby towarzyszącej jest konieczne? Czy sama nie jest w stanie urodzić dziecka? Pewnie , że jest w stanie urodzić sama. Nie jest do tego potrzebna pomoc osoby towarzyszącej…jednak jej obecność może mieć duży wpływ na sam przebieg porodu, odczuwalność skurczy, świadome przeżycie narodzin dziecka.

Osamotnienie na sali porodowej.

Pamiętam jak pięć lat temu w jednym z poznańskich szpitali rodziłam synka. Ze względu na poród wywoływany oraz brak sali rodzinnej mój partner mógł wejść na salę porodową , gdy poród będzie na bardziej zaawansowanym etapie. Bardzo chciałam urodzić naturalnie, bez użycia środków farmakologicznych. Skurcze po podaniu oksytocyny rozkręciły się, że tak powiem z grubej rury. Pamiętam jakby to było wczoraj, co czułam w trakcie i po skurczu (oczywiście poza intensywnością skurczy i odczuwanym bólem ) czułam strach oraz poczucie osamotnienia. Pustka…. na sali porodowej byłam tylko ja i skurcz. Oczywiście jako położna wiedziałam o oddychaniu, pozycjach wertykalnych…Jednak ta pustka , pozostanie samej ze sobą mnie sparaliżowało. Nie dałam rady, poprosiłam o farmakologiczny środek znieczulający. Podano mi dolargan, który miałam wrażenie w ogóle nie pomógł a jedyne co, to spowodował nudności i wymioty po porodzie dziecka!

Co daje wsparcie osoby towarzyszącej?

Teraz, gdy patrzę na to wszystko bardziej z boku, wiem że tę pustkę mogła zapełnić osoba towarzysząca. Niekoniecznie musi to być partner. Kobiecie może towarzyszyć mama, siostra, przyjaciółka, położna, doula.
Po co kobiecie wsparcie osoby towarzyszącej na sali porodowej? A no po to by wspierać! By być. Okazywać swoją miłość, szacunek, zrozumienie, akceptację do rodzącej. Nie oszukujmy się skurcz powoduje ból, który może w kobiecie wyzwolić strach. Bojąc się czegoś, naszą pierwszą reakcją może być chęć ucieczki, wycofania się, zablokowania/ napięcia by nie czuć tego nieprzyjemnego uczucia. Tak naprawdę KOBIETA POWINNA OTWORZYĆ SIĘ NA PORÓD, ZAAKCEPTOWAĆ A NAWET POLUBIĆ SIĘ Z NADCHODZĄCYMI SKURCZAMI, KTÓRE JAK FALA ROZCHODZĄ SIĘ PO CIELE KOBIETY, PO CZYM USTĘPUJĄ BY TA MOGŁA ODPOCZĄĆ, ZREGENEROWAĆ SIŁY.

Osoba towarzysząca ma być jak anioł stróż, który swoją obecnością, zachowaniem, słowem pomaga rodzącej. Nie krytykuje jej zachowania, nie ocenia. Akceptuje to co dzieje się z jej ciałem podczas porodu. Nie pospiesza. Tylko towarzyszy i obserwuje. Wkracza , gdy zauważa, że kobieta tego potrzebuje. Gdy zauważa na jej twarzy strach, napięcie. Przypomina wówczas co jest ważne, proponuje metody które będą wspierać kobietę (o naturalnych metodach łagodzenie bólu porodowego wkrótce 😉 , motywuje do aktywnego porodu, dodaje jej otuchy a jak potrzeba to i ociera łzy spływające po poliku. Osoba towarzysząca jest również pośrednikiem między rodzącą a personelem. Czuwa nad sprawowaną opieką medyczną by ta była zgodna z obowiązującym standardem okołoporodowym. Jeżeli decydujesz się na obecność partnera koniecznie porozmawiaj z nim jakie masz potrzeby, jak widzisz swój poród, co jest dla ciebie ważne. Tak by jego działania były zgodne z Twoimi oczekiwaniami, Twoją wizją porodu.

Każda z nas jest inna. Są kobiety, które na sali porodowej zmieniają się w SILNE KOBIETY Z DUŻYM POCZUCIEM W WŁASNĄ ZDOLNOŚĆ RODZENIA. UFAJĄ SOBIE I SWOJEMU CIAŁU. Druga grupa kobiet to takie, które by OTWORZYĆ SIĘ NA PÓRÓD potrzebują POMOCNEJ DŁONI, są jak przestraszone sarenki, które dopiero gdy poczują się bezpiecznie, gdy poczują się akceptowane zamieniają się w KOBIETĘ PEWNĄ SWOJEJ KOBIECOŚCI. Zaczynają wierzyć w własną zdolność rodzenia- OTWIERAJĄ SIĘ NA PORÓD.
Czy zatem wsparcie osoby towarzyszącej, jej obecność podczas porodu jest niezbędna? Nie. Ale zapewne to właśnie obecność partnera pomogła nie jednej rodzącej.

By | 2017-10-03T21:16:53+00:00 Wrzesień 10th, 2017|Blog, Poród|